Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
NYSA
MIASTO NYSA
Kategorie
Informacje o Nysie
Społeczność
Informacje
Spalenie Nysy przez Sowietów w 1945
26.05.2017
Jeśli chodzi o sprawę płonięcia miasta, przynajmniej jego części - Friedrichstadtu, to są relacje polskiego żołnierza z interpretacji których wynika, że dokonać tego mieli Rosjanie. Mieli być to pijani żołnierze, którzy wysadzili budynki i wzniecili pożary, grabiąc przy tym różnego rodzaju rzeczy. Było to około 25 marca 1945 r.
Autorem tekstu jest Ralf z Forum Nysa.

"Nagle budynkiem wstrząsnął potężny huk i zgasły wszystkie światła. Usłyszałem brzęk szyb. Wszyscy rzucili się do szyb i okien. Wybiegliśmy do ogrodu. Nad miastem po lewej stronie rzeki (Friedrichstadt) wznosiły się płomienie ognia. [...] Płonął okazały dom, wokół niego kręciło się kilkunastu pijanych sowieckich żołnierzy. [...]. Pijani żołnierze uciekali w popłochu rzucając na ulicę zegary, maszyny do pisania, nawet ubrania i pościel. Nie było mowy o ugaszeniu pożarów. Przebiegaliśmy ulicami zwartym oddziałem wśród płomieni i dymów [...] przed świtem nadeszły ciemne chmury i zaczął padać gwałtowny deszcz. Ogień stopniowo wygasał, ale kilka wyższych budynków płonęło jeszcze jasnym płomieniem.

Powyższej sprawie ponoć ukręcono łeb pisząc w raporcie, że "w wyniku krótkich, lecz zaciętych walk miasto w ciągu nocy częściowo spłonęło".
Nawet jeden z sowieckich żołnierzy, pełen ideałów, wykształcony młody człowiek miał wtenczas powiedzieć: "No, niby komuniści, a poszli rabować i grabić. Tyle dobra natracili, które można by wywieźć do ojczyzny (Rosji) i biednym ludziom porozdawać"

ANGLOJĘZYCZNI:
Odnośnie „anglojęzycznych” to jest też wzmianka o alianckim, rannym żołnierzu, którym opiekowała się ponoć w Nysie jakaś niemka. To również działo się w marcu 1945 r. jednak w ostatnich już dniach (dniu) tego miesiąca.

"... gdy przechodziliśmy przez plac katedralny, zobaczyliśmy na murze katedry napis 'Town Major of Neisse' i strzałkę wskazującą kierunek. Nie ulegało najmniejszej wątpliwości, że jest to napis w języku angielskim. Byliśmy zdumieni. [...] Poszliśmy dalek w kierunku strzałki. I znów napis i strzałka, a dalej jeszcze jeden napis [...] Weszliśmy w ulicę, przy której stały niezniszczone, czynszowe kamienice. Na bramie jednego z tych domów napisane było kredą słowo: 'here' i strzałka skierowana w górę.[...] wtedy wyszedł z pokoju młody, niewysoki mężczyzna z obandażowaną głową i ręką na temblaku. Miał na sobie mundur angielskiego żołnierza i oznaki kaprala na rękawach. Pierwszy raz widziałem wtedy angielski mundur i wydawał mi się dziwny. Krótka kurtka zapięta w pasie na guzik, spodnie z dużymi kieszeniami na udach.[...] Anglik zaczął coś mówić po angielsku ...

W rozmowie z opiekującą się tym anglikiem niemką miało wynikać, że ów anglik uciekł z transportu jeńców wojennych, których wieziono na zachód. Zaopiekowała się nim, gdyż obiecał jej że się z nią ożeni i zabierze ją do Angli. To ponoć sami rosjanie tak dotkliwie go pobili i złamali mu za pewne ręke.
"Zostawiono go leżącego na ulicy. Wkrótce potem Rosjanie zaczęli palić miasto. Z trudem doczołgał się do domu, schronili się (anglik wraz z niemką) na najwyższym piętrze. Cudem uniknęli spalenia.
To on ponoć, gdy doszedł do sił, napisał na murze po angielsku gdzie jest.

W/w cytaty pochodzą z książki Jana Kroka-Paszkowskiego pt. „Mój bieg przez XX wiek”. Zainteresowanych odsyłam do tej właśnie pozycji.
historia
Porozmawiajmy na ten temat na forum: dołącz do dyskusji
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2012-2017
Inne projekty: Użyj wyszukiwarki | Interaktywne mapy | Opole dawniej | Aplikacje