Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!
NYSA
MIASTO NYSA
Kategorie
Informacje o Nysie
Społeczność
Informacje
Zarzuty ze strony użytkowników forum.nysa.pl
17.10.2014
katedra
Tablica w katedrze potwierdza zapiski znajdujące się w źródłach historycznych
Użytkownicy strony forum.nysa.pl zarzucili mi, że wypisałem „sporo bredni” w temacie Władysława IV Wazy albo, że Władysława IV w Nysie „podobno” nie było, a tablica w katedrze zawisła ze „względów poprawnych politycznie”. W tym wpisie rozprawię się z mitami, które szerzą użytkownicy tego forum, a które nie mają odzwierciedlenia w faktach historycznych.
MIT I - „brak źródeł”

Jeden z użytkowników zarzucił mi, że nie podałem źródeł we wpisie. Teoretycznie ma rację, ale w praktyce ja podaję konkretne nazwiska osób, które opisywały pobyt Władysława w Nysie. Wystarczy się wczytać aby zobaczyć, że w tekście są zagnieżdżone źródła. Inna sprawa, że w oryginalnym tekście źródła zapisałem w przypisach, później, w czasie wielokrotnego formatowania, gdzieś te źródła zginęły. Niemniej jednak źródła są. I to bardzo dobrze udokumentowane. Tak się składa, że w XVI/XVII wieku, wśród polskiej szlachty, panowała swego rodzaju moda na pisanie pamiętników. Praktycznie całe otoczenie królewicza Władysława takie pamiętniki pisała. I to z nich głównie wiemy o tym, że Władysław IV był w Nysie przynajmniej trzy razy. Są to potwierdzone relacje spisane między innymi przez:

- Gerard Denhoff – bliski przyjaciel Władysława. Opisał w swoim pamiętniku pobyt w Nysie królewicza w roku 1624. Pisząc o tym pobycie w Nysie w zasadzie przepisywałem pamiętnik tego dostojnika z tym, że przekładając staropolszczyznę na język bardziej przyswajalny dzisiaj.
- Jakub Sobieski – opisywał w swoich pamiętnikach przybycie do Nysy Władysława wraz z całym orszakiem. Jako, że Sobieski sam był wówczas w Nysie to dość szczegółowo opisał zachowanie np. mieszczan.
- Albrecht Stanisław Radziwiłł – pisał o wyjeździe Władysława IV do Badenii, przez Nysę. Opisał zachowanie nyskich mieszczan na wieść o przybyciu króla Rzeczypospolitej do tego miasta.
- M. Vorbek-Lettow – w jego pamiętnikach również znajdują się zapisy o pobycie Władysława IV w Nysie w latach, które opisałem.

Nie pisałbym, że Władysław był w Nysie, gdybym nie zbadał źródeł. Wymyślenie tak istotnych szczegółów byłoby po prostu niemożliwe, więc nie wiem skąd tak absurdalne zarzuty... Czyżby miejskie legendy miały większą moc niż prawda historyczna?

Krótko pisząc – źródła są. I to bardzo dokładne.

MIT II - „Podobno te cały pobyty Władysława w Nysie to ściema jedna wielka jest.”

Słowo „podobno” jest w tym micie chyba najważniejsze. Otóż mnie nie obchodzi co „podobno” ma miejsce, tylko co miało miejsce na bazie konkretnych informacji. I te informacje w tekście podałem. Pisałem kto konkretnie spisywał pobyty Władysława. Faktem jest, że podczas drugiej wizyty Władysław nie występował jako królewicz, lecz jako polski szlachcic – Snopkowski. Pewnie dlatego niektóre pamiętniki mogą nie wskazywać na osobę Władysława Wazy. Jednak ten Snopkowski to właśnie przyszły król, który występuje na Śląsku incognito. Powody, dla których królewicz przybrał fałszywe nazwisko na czas pierwszego pobytu w Nysie podałem w tekście.

MIT III - „Tablica w katedrze wisi z zupełnie innych "poprawnych politycznie" względów”

Mój bardzo dobry kolega – Sebastian – powiedział mi kiedyś dokładnie to samo. I właśnie z tego powodu postanowiłem sprawdzić w źródłach ile prawdy jest w tym powszechnym przekonaniu o wstawieniu tablicy do Katedry z przyczyn ahistorycznych. Temat badałem z pozycji sceptyka. Założyłem, że Władysława w Nysie nie było – tak jak mówiła to miejska legenda. Pierwszy pamiętnik, do jakiego dotarłem, został spisany przez Denhoffa. Człowiek ten żył na dworze Wazów, był przyjacielem Władysława. I to właśnie Denhoff spisał pobyt królewicza w Nysie. Chyba nie miał powodów aby kłamać? Tym bardziej, że w innych źródłach również opisano wymarsz Snopkowskiego z Warszawy w stronę Śląska, przybycie orszaku do Nysy, mediacje itp., itd. Denhoff, Sobieski, Radziwiłł czy Lettow nie mogli się zmówić i w różnych okresach historycznych, dokonać fałszu. Po co w ogóle mieliby to robić? Ich pamiętniki są koronnym dowodem na to, że Władysław był w Nysie przynajmniej trzykrotnie, a tablica w katedrze tylko potwierdza ten fakt. W tekście zapisałem, iż mało prawdopodobny był czwarty pobyt. Również uzasadniłem moje stanowisko. Otóż wówczas w Nysie panowała zaraza – to też odnotowano w źródłach. I właśnie z tego powodu uznałem, iż mało prawdopodobne jest aby Władysław do Nysy wtedy zawitał.

MIT IV - „[...] autor napisał, że wówczas (XVII wiek) nie było jeszcze Rynku Solnego... plac ten został wyznaczony jeszcze w średniowieczu.”

Mit, który wynika najprawdopodobniej z lapidarnego przejrzenia tekstu przez krytyka. Otóż nigdzie nie napisałem, że rynku solnego w ogóle nie było. Po prostu wcześniej był tam plac – i to wyraźnie zaznaczyłem w nawiasie. O tym, że plac istniał w średniowieczu nie pisałem, bo wydawało mi się to oczywiste. Ale rynek, w takim kształcie jaki dziś widzimy – formował się właśnie w czasach drugiego pobytu Władysława w Nysie. To wówczas powstało Seminarium św. Anny, w którym dziś znajduje się szkoła muzyczna, a które jest jedną z czterech części tworzących zabudowania rynku solnego.

MIT IV - „Sporo bredni w tym materiale.”

Mam nadzieję, że autor tego stwierdzenia poda jakieś kontrargumenty, które będą miały jakiekolwiek odbicie w źródłach historycznych. W przeciwnym razie uznam to za przypadkowy zapis początkującego dziennikarza i zapomnę ;)

Na koniec podkreślę jeszcze raz. Temat zbadałem dokładnie. Pofatygowałem się, przeczytałem źródła, pamiętniki pisane staropolszczyzną, zbadałem każdy ślad – także ten najbardziej nonsensowny. I nie mam wątpliwości, że Władysław IV Waza był w Nysie przynajmniej trzy razy. Za każdym razem przebywał w Katedrze, więc tablica, która się tam znajduje „nie kłamie”. Wątpliwy jest tylko jeden pobyt – ale to akurat wyraźnie zaznaczyłem w moim tekście.

Krytyków zapraszam do wypowiadania się w ShoutBoxie. Nie będę odpowiadał na zarzuty na forum.nysa.pl ponieważ nie mam tam założonego konta. I zachęcam wszystkich miłośników historii naszego miasta do tego aby ewentualne wątpliwości rozstrzygali sięgając po źródła historyczne, a nie miejskie legendy.

Pozdrawiam, Ł.
historia
Porozmawiajmy na ten temat na forum: dołącz do dyskusji
Wszelkie prawa zastrzeżone © 2012-2017
Inne projekty: Użyj wyszukiwarki | Interaktywne mapy | Opole dawniej | Aplikacje